Gra o tron – ile książki w serialu?

książki

Trudno znaleźć kogoś, kto o „Grze o tron” nie słyszał. To tytuł pierwszego tomu serii „Pieśń lodu i ognia”, tworzonej przez Georga R. R. Martina już przeszło dwadzieścia lat. Jednak prawdziwą sławę historia ta zyskała w znacznej mierze dzięki serialowi telewizyjnemu, którego nazwę zaczerpnięto od tej książki. Produkcja ma na całym świecie miliony fanów, ale sporym zainteresowaniem cieszą się również kolejne powieści amerykańskiego pisarza. George R. R. Martin sam przyznaje, że o ile początkowo książka Gra o tron była wiernie odtwarzana w serialu, to w miarę upływu czasu jego scenariusz coraz bardziej odbiegał od literackiego pierwowzoru.

Postacie, których nie ma

Nie da się ukryć, że w serialu zabrakło niektórych bohaterów znanych z powieści. Rola wielu postaci została też znacząco pomniejszona, zapewne na skutek ograniczonych możliwości czasowych. Kolejne tomy liczą sobie po około tysiąc stron, a autor nakreślił naprawdę rozbudowaną i skomplikowaną fabułę. Na potrzeby serialu została ona okrojona. Co ciekawe, historia niektórych postaci jest jednak bogatsza niż to pokazuje książka Gra o tron. Pojawiają się one w scenach, napisanych dopiero na potrzeby serialu. Ich przygody są inne, podążają też nieco inną drogą. Na ogół docierają jednak do celu wskazanego im przez autora powieści. Zmiany imion, życiorysów i charakteru dotyczą nie tylko pobocznych postaci, ale również głównych bohaterów, jak chociażby dzieci Eda Starka czy Daenerys, Matki Smoków. Niektórzy w książce i w serialu giną w podobnych okolicznościach, ale na kartach powieści wracają pod postaciami nieznanymi z produkcji telewizyjnej.

Coraz bardziej zmieniany scenariusz

Książka „Gra o tron” to jak wspomniano pierwszy, dosyć wiernie odtworzony w serialu tom cyklu. Udawało się to jeszcze z kilkoma kolejnymi częściami. Jednak w miarę upływu czasu i tworzeniem kolejnych sezonów serii jej twórcy coraz bardziej odchodzili od szczegółów nakreślonych przez Georga R. R. Martina. Sam autor stwierdził w wywiadach, że ograniczył swoje zaangażowanie w produkcję na rzecz pisania kolejnych tomów. W pewnym momencie serial wyprzedził wydarzenia opisane w książce, więc siłą rzeczy scenarzyści i producenci musieli podążać własną drogą. Pisarz wytycza im natomiast ogólny kierunek tej historii i najważniejsze jej wątki. Póki co sam odłożył kończenie cyklu „Pieśń lodu i ognia” i zajął się tworzeniem swoistego prequela swojej historii. A fani czekają na premierę najnowszego i jednocześnie ostatniego sezonu „Gry o tron”. Podobno nakręcono kilka różnych finałów.